Ujawniono 32 ludzkie płody. Lekarka przed przesłuchaniem zasłabła

Dodano:
Policjanci prowadzący czynności Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Na prywatnej posesji w Lutoryżu służby odkryły 32 ludzkie płody. Patomorfolożka, która miała być dzisiaj przesłuchiwana, zasłabła. Prokuratura poinformowała, że została przewieziona do szpitala. Gdy była już gotowa złożyć wyjaśnienia, zeznała, że sama przywiozła i zakopała ludzkie płody.

Na jednej z działek w podkarpackiej miejscowości technicy kryminalistyki ujawnili ludzkie szczątki. Właścicielką nieruchomości była w przeszłości lekarka, która została zatrzymana. W sobotę (13 czerwca) prokuratura przekazała, że śledczy zawnioskowali do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego – możliwe, że patomorfolożka trafi do aresztu tymczasowego.

Podejrzana o zbezczeszczenie zwłok i porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania miała być dzisiaj przesłuchiwana, jednak zasłabła. – Źle się poczuła i została przewieziona do szpitala na badania – poinformował prok. Krzysztof Ciechanowski (cytat za Polską Agencją Prasową).

Dzisiaj po południu, w rozmowie z mediami, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie wskazał, że kobieta bierze leki, których tym razem nie zażyła – i których nie miała przy sobie. Stąd najprawdopodobniej wynikło pogorszenie jej stanu.

Podkarpacie. Na prywatnej posesji odkryto ludzkie szczątki. Lekarce przedstawiono zarzuty

Gdy przesłuchanie stało się możliwe, lekarka złożyła wyjaśnienia – przekazał prok. Ciechanowski na konferencji prasowej. Zeznała, że sama przywiozła, a także zakopała płody i inne odpady medyczne. Nie powiedziała jednak, czy przyznaje się – lub nie przyznaje – do winy.

Śledczy, którego dziennikarze zapytali o to, czy szczątki mogły pochodzić z nielegalnych aborcji, zastrzegł, iż nie ma na to żadnych dowodów. Niemniej prokuratura będzie to jeszcze weryfikowała.

Jeśli chodzi o czynności, które policjanci prowadzą na terenie prywatnej posesji w Lutoryżu – te wciąż trwają. Działka, na której stoi dom, została przez patomorfolożkę sprzedana w lutym 2025 roku.

Lekarka usłyszała dzisiaj zarzuty: zbeszczeszczenia zwłok i porzucenia odpadów niebezpiecznych. Grozi jej do 12 lat więzienia.

Sąd podjął decyzję ws. tymczasowego aresztu dla podejrzanej

W sobotę (13 czerwca) wieczorem prok. Ciechanowski przekazał, jaką decyzję ws. tymczasowego aresztu dla lekarki podjął wymiar sprawiedliwości. – Sąd w całości uwzględnił wniosek prokuratora – ujawnił w rozmowie z PAP.

Patomorfolożka pozostanie w miejscu odosobnienia do pierwszej połowy września tego roku.

Źródło: PAP / TVN24 / WP / RMF24
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...